Tuesday, 25 December 2007
Wednesday, 7 November 2007
008. Silvain Chomet.
i w ogole Gobelins L'Ecole de L'Image pojdziesz tam, zobaczysz, a pierw zrobisz Piec Stanow Emocjonalnych Pana Santiago.
.
http://www.gutekfilm.pl/trio-z-belleville/wywiady.asp
http://en.wikipedia.org/wiki/Rudolf_Nureyev
(bo tam sformuowanie takie jest, ze Nureyev animacji)
http://en.wikipedia.org/wiki/Gobelins_%28school_of_image%29
a tu Mike ten ktorego lubie bardziej wynalazl:
http://www.articlesandtexticles.co.uk/2007/11/08/sylvain-chomet-on-jacques-tati/
a w ogole to studio Chomet'a ma bardzo nieciekawa strone.
http://www.djangofilms.co.uk/
.
http://www.gutekfilm.pl/trio-z-belleville/wywiady.asp
http://en.wikipedia.org/wiki/Rudolf_Nureyev
(bo tam sformuowanie takie jest, ze Nureyev animacji)
http://en.wikipedia.org/wiki/Gobelins_%28school_of_image%29
a tu Mike ten ktorego lubie bardziej wynalazl:
http://www.articlesandtexticles.co.uk/2007/11/08/sylvain-chomet-on-jacques-tati/
a w ogole to studio Chomet'a ma bardzo nieciekawa strone.
http://www.djangofilms.co.uk/
Wednesday, 31 October 2007
007. Ralph Bakshi.

Ralph Bakshi to chlopak z Brooklynu. moze nie urodzony, bo w Palestynie, ale.
jest odpowiedzialny za Fritz The Cat - bajke o tyle wybitna co karykaturalna.
nie patrz na nia pod wzgledem technicznym, zreszta, pal szesc, na nic nie patrz, ale to, ze policjanci to prosiaki, czarni to kruki, i tu nawiazanie do praw Jima Crow'a, chociaz to tylko prawdopodobne. dalej jest rewolucja, rewolta, ale przeciez to zywcem reprezentacja wydarzen rodem od Black Panthers, a nawet odzwierciedlenie wietnamskiego napalmu. bo w zasadzie wojna w Wietnamie byla wojna czarnego czlowieka, bo w niesamowitej wiekszosci to wlasnie ich wysylano. chociazby dlatego, ze mniej osob 'od nich' szlo na studia. ale to statystyka. koniec koncow to z zolnierzami to fakt. nastepnie scena umierania - kule, 'odliczajace' od dwunastu w dol, to metafora, na dodatek ladnie zaprezentowana. lubisz rzeczy ladnie zapakowane, w szczegolnosci ladnie zapakowane metafory.
zreszta, Bakshi, powiedzmy, specjalizowal sie w scenach sarkastycznie-dramatycznych.
mamy tu American Pop z wojna w rytmie twista. i smiercia z 'danke' na ustach.
potem Bakshi dotarl do Tolkiena, poprosil o zgode, i splodzil rotoskopowanego Wladce Pierscieni - i na tym Bakshi ciekawy sie skonczyl, a moze jeszcze przed nim.
link.
http://www.avclub.com/content/node/22810
http://www.imdb.com/name/nm0000835/
http://en.wikipedia.org/wiki/Jim_Crow_laws
-
http://en.wikipedia.org/wiki/The_Assassination_of_Richard_Nixon
http://www.mimersbrunn.se/arbeten/4123.asp
http://en.wikipedia.org/wiki/May_1968
.
006. Jan Švankmajer.
.
http://en.wikipedia.org/wiki/Jan_%C5%A0vankmajer
http://en.wikipedia.org/wiki/Food_%28film%29
-
005. Bruce Bickford.
byl cpunem. Frank Zappa go poprosil, w zasadzie, powiedzial mu, zrob filmik, to moze uzyje go jako teledysk.
bo Frank Zappa to byl otwarty gosc. nie tak jak np. Led Zepelin. Led Zepelin bylo, i bylo zamkniete, i bylo ich tylu i tylu, i nie wiecej. do Franka Zappy mogl dolaczyc kazdy. musialbyc jedynie cholernie dobry w tym co robi. w graniu na instrumencie zazwyczaj.
Bruce Bickford byl cholernie dobrym animatorem plastelinianym. jest, bo, jak mowia anglicy, jeszcze nie przylaczyl sie do wiekszosci.
mozna by tu szeroko porozmawiac o wplywie narkotykow takich i takich na animacje. nie.
http://www.monsterroad.com/aboutbrucebickford.html
patrz.
.
.
.
004. Norman McLaren.
a jednak prekursorem drapania Antoniszczak nie byl. czego wiec byl?
Norman McLaren.
drapal, bo nie mial kamery. ale film mial.
obcinacza do paznokci nie mial.
kwestia posiadania i braku posiadania.

link.
http://www.cinema-scope.com/cs28/spot_koehler_mclaren_canadian.html
http://en.wikipedia.org/wiki/Norman_McLaren
http://www.nfb.ca/collection/films/fiche/vPlayer.php?id=10470
http://www.filmreferencelibrary.ca/index.asp?layid=46&csid1=47&navid=87
http://www.nfb.ca/animation/objanim/en/films/film.php?sort=director&director=McLaren%2C+Norman&id=10452
Norman McLaren.
drapal, bo nie mial kamery. ale film mial.
obcinacza do paznokci nie mial.
kwestia posiadania i braku posiadania.
link.
http://www.cinema-scope.com/cs28/spot_koehler_mclaren_canadian.html
http://en.wikipedia.org/wiki/Norman_McLaren
http://www.nfb.ca/collection/films/fiche/vPlayer.php?id=10470
http://www.filmreferencelibrary.ca/index.asp?layid=46&csid1=47&navid=87
http://www.nfb.ca/animation/objanim/en/films/film.php?sort=director&director=McLaren%2C+Norman&id=10452
Saturday, 27 October 2007
003. Jerzy Kucia.
Jerzy Kucia nigdy nie planował ani nawet nie marzył o tym, żeby zająć się właśnie tą dziedziną sztuki. Przeciwnie, podejmując decyzję o studiach wybrał Wydział Grafiki i Malarstwa krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Do pracowni filmu animowanego trafił przez przypadek, pod koniec nauki. Jednak "bakcyla ruchomej kreski" twórca złapał dopiero po kilku miesiącach. Pomyślałem, że to nie dla mnie, ale po jakimś czasie zauważyłem - przypomina w rozmowie dla "Animation World Magazine" - że potrzebowałem ruchu, aby móc mówić o rzeczywistości, o moich przyjaciołach, o mojej sytuacji w Polsce. Z wykorzystaniem ruchu stawało się to łatwiejsze.
Kucia jest zapewne najkonsekwentniejszym polskim twórcą filmów animowanych. Poczynając od swojego debiutu z 1972 r. (Powrót) konstruuje filmy, w których monotonne czynności bohaterów przeplatają się z przebłyskami wspomnień. W tych niespiesznych filmach nie ma konwencjonalnej narracji, są ciągi obrazów zawieszonych między jawą i snem. Trudno się nie poddać ich hipnotycznej sile. "Strojenie instrumentów" jest ukoronowaniem całej dotychczasowej drogi twórczej Kuci, filmem, w którym ów strumień obrazów najpełniej połączył się w nierozerwalną całość ze strumieniem dźwięków.Film pokazuje względność zdarzeń - faktów, niestałość sytuacji i odczuć. Wyeksponowana jest rola przypadku, będącego nie tylko elementem zabawowym, ale przede wszystkim dramatyczną przypadkowością życia. Zdarzenia przedstawione są w formie "symfonii obrazowo-dźwiękowej".
Wypowiedzi Jerzego Kuci o własnej twórczości:
"Koncentruję się na powszedniości, prowincji, bo wydaje mi się, że tam ocalały jeszcze resztki prawdy o istocie naszej egzystencji i o tym, co oryginalne, prawdziwe zostało w nas. Świat zmienia się. Ginie tradycja, ja sam się starzeję... Staram się zatem zapamiętane zjawiska, przedmioty, zwyczaje, które zanikają, podnieść do rangi sztuki i choćby w filmach je ocalić."
"Logika skojarzeń, przeżyć, emocji jest (...) w moich filmach ważniejsza od logiki faktów."
"Moje filmy wywodzą się z plastyki. (...) Wywodzą się także z pogranicza literatury. Nigdy nie czerpałem z tradycji filmu animowanego".
Krytycy zwracają uwagę, że Kucia swój świat przedstawiony "stwarza wykorzystując różne techniki, nie ograniczając się do animacyjnych". Posługuje się często fotografią, odpowiednio ją przetwarzając, np. laserowo. Kucia korzysta z przetworzonej, odrealnionej fotografii, ale traktuje ją pomocniczo, w kolażach, bo wydaje mu się, że "obraz jest bardziej przekonujący", jeśli używa zdjęć tylko jako cytatu. Często łączy więc rysunek, wycinankę z fotografią czy obrazem z kamery filmowej, przez użycie techniki określając charakter zdarzeń pokazywanych w filmach.
Kucia jest zapewne najkonsekwentniejszym polskim twórcą filmów animowanych. Poczynając od swojego debiutu z 1972 r. (Powrót) konstruuje filmy, w których monotonne czynności bohaterów przeplatają się z przebłyskami wspomnień. W tych niespiesznych filmach nie ma konwencjonalnej narracji, są ciągi obrazów zawieszonych między jawą i snem. Trudno się nie poddać ich hipnotycznej sile. "Strojenie instrumentów" jest ukoronowaniem całej dotychczasowej drogi twórczej Kuci, filmem, w którym ów strumień obrazów najpełniej połączył się w nierozerwalną całość ze strumieniem dźwięków.Film pokazuje względność zdarzeń - faktów, niestałość sytuacji i odczuć. Wyeksponowana jest rola przypadku, będącego nie tylko elementem zabawowym, ale przede wszystkim dramatyczną przypadkowością życia. Zdarzenia przedstawione są w formie "symfonii obrazowo-dźwiękowej".
Wypowiedzi Jerzego Kuci o własnej twórczości:
"Koncentruję się na powszedniości, prowincji, bo wydaje mi się, że tam ocalały jeszcze resztki prawdy o istocie naszej egzystencji i o tym, co oryginalne, prawdziwe zostało w nas. Świat zmienia się. Ginie tradycja, ja sam się starzeję... Staram się zatem zapamiętane zjawiska, przedmioty, zwyczaje, które zanikają, podnieść do rangi sztuki i choćby w filmach je ocalić."
"Logika skojarzeń, przeżyć, emocji jest (...) w moich filmach ważniejsza od logiki faktów."
"Moje filmy wywodzą się z plastyki. (...) Wywodzą się także z pogranicza literatury. Nigdy nie czerpałem z tradycji filmu animowanego".
Krytycy zwracają uwagę, że Kucia swój świat przedstawiony "stwarza wykorzystując różne techniki, nie ograniczając się do animacyjnych". Posługuje się często fotografią, odpowiednio ją przetwarzając, np. laserowo. Kucia korzysta z przetworzonej, odrealnionej fotografii, ale traktuje ją pomocniczo, w kolażach, bo wydaje mu się, że "obraz jest bardziej przekonujący", jeśli używa zdjęć tylko jako cytatu. Często łączy więc rysunek, wycinankę z fotografią czy obrazem z kamery filmowej, przez użycie techniki określając charakter zdarzeń pokazywanych w filmach.
Subscribe to:
Posts (Atom)