Saturday, 27 October 2007

003. Jerzy Kucia.

Jerzy Kucia nigdy nie planował ani nawet nie marzył o tym, żeby zająć się właśnie tą dziedziną sztuki. Przeciwnie, podejmując decyzję o studiach wybrał Wydział Grafiki i Malarstwa krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Do pracowni filmu animowanego trafił przez przypadek, pod koniec nauki. Jednak "bakcyla ruchomej kreski" twórca złapał dopiero po kilku miesiącach. Pomyślałem, że to nie dla mnie, ale po jakimś czasie zauważyłem - przypomina w rozmowie dla "Animation World Magazine" - że potrzebowałem ruchu, aby móc mówić o rzeczywistości, o moich przyjaciołach, o mojej sytuacji w Polsce. Z wykorzystaniem ruchu stawało się to łatwiejsze.

Kucia jest zapewne najkonsekwentniejszym polskim twórcą filmów animowanych. Poczynając od swojego debiutu z 1972 r. (Powrót) konstruuje filmy, w których monotonne czynności bohaterów przeplatają się z przebłyskami wspomnień. W tych niespiesznych filmach nie ma konwencjonalnej narracji, są ciągi obrazów zawieszonych między jawą i snem. Trudno się nie poddać ich hipnotycznej sile. "Strojenie instrumentów" jest ukoronowaniem całej dotychczasowej drogi twórczej Kuci, filmem, w którym ów strumień obrazów najpełniej połączył się w nierozerwalną całość ze strumieniem dźwięków.Film pokazuje względność zdarzeń - faktów, niestałość sytuacji i odczuć. Wyeksponowana jest rola przypadku, będącego nie tylko elementem zabawowym, ale przede wszystkim dramatyczną przypadkowością życia. Zdarzenia przedstawione są w formie "symfonii obrazowo-dźwiękowej".

Wypowiedzi Jerzego Kuci o własnej twórczości:

"Koncentruję się na powszedniości, prowincji, bo wydaje mi się, że tam ocalały jeszcze resztki prawdy o istocie naszej egzystencji i o tym, co oryginalne, prawdziwe zostało w nas. Świat zmienia się. Ginie tradycja, ja sam się starzeję... Staram się zatem zapamiętane zjawiska, przedmioty, zwyczaje, które zanikają, podnieść do rangi sztuki i choćby w filmach je ocalić."


"Logika skojarzeń, przeżyć, emocji jest (...) w moich filmach ważniejsza od logiki faktów."

"Moje filmy wywodzą się z plastyki. (...) Wywodzą się także z pogranicza literatury. Nigdy nie czerpałem z tradycji filmu animowanego".


Krytycy zwracają uwagę, że Kucia swój świat przedstawiony "stwarza wykorzystując różne techniki, nie ograniczając się do animacyjnych". Posługuje się często fotografią, odpowiednio ją przetwarzając, np. laserowo. Kucia korzysta z przetworzonej, odrealnionej fotografii, ale traktuje ją pomocniczo, w kolażach, bo wydaje mu się, że "obraz jest bardziej przekonujący", jeśli używa zdjęć tylko jako cytatu. Często łączy więc rysunek, wycinankę z fotografią czy obrazem z kamery filmowej, przez użycie techniki określając charakter zdarzeń pokazywanych w filmach.

No comments: